Blog Tomasza Dajczaka

O likwidacji Wielkiego Postu

Okres litur­gicz­ny nazy­wa­ny Wiel­ki Postem jest nie­złą mani­pu­la­cją, bo w obec­nych cza­sach nie tyl­ko nie jest wiel­ki, ale nawet nie jest postem. Poszcze­nie pole­ga bowiem na rezy­gna­cji lub ogra­ni­cze­niu z moty­wów reli­gij­nych rze­czy koniecz­nej do życia, to jest poży­wie­nia. Tym­cza­sem od roku 1981 post trwa tyl­ko przez jeden dzień, to jest w Śro­dę Popiel­co­wą, cała zaś resz­ta okre­su nie róż­ni się niczym od pozo­sta­łej czę­ści roku (uprze­dza­jąc zastrze­że­nia wyja­śniam, że Wiel­ki Pią­tek nie nale­ży już do Wiel­kie­go Postu). Aby jed­nak dostrzec ska­lę mani­pu­la­cji war­to przyj­rzeć się daw­nym zwy­cza­jom.

Do roku 1917

Pro­szę Czy­tel­ni­ków o wyba­cze­nie, bo zgłę­bia­łem ten temat parę lat temu, ale nie mogę odszu­kać nota­tek. Jeśli coś prze­krę­cę, pro­szę o spro­sto­wa­nie w komen­ta­rzach, posta­ram się jed­nak pod­su­mo­wać rze­czy któ­rych jestem pra­wie pewien 🙂

  • W Pol­sce poszczo­no bar­dziej sro­go niż w innych kra­jach, podob­no z powo­du kary nało­żo­nej przez papie­ża na cały kraj za rewol­tę pogań­ską, po któ­rej na tron wkro­czył Kazi­mierz Odno­wi­ciel. Z jadło­spi­su wypa­da­ło nie tyl­ko mię­so i tłusz­cze zwie­rzę­ce, ale rów­nież nabiał.
  • Przez cały okres trwał post ilo­ścio­wy, to jest dwa posił­ki dzien­nie, lek­ki nie wcze­śniej niż w połu­dnie i obfi­ty wie­czo­rem.
  • Die­ta skła­da­ła się głów­nie z pie­czy­wa, kasz, roślin strącz­ko­wych, post­nych zup (żur), warzyw oraz ryb.
  • W XIX wiecz­nych archi­wach zacho­wa­ły się licz­ne proś­by do bisku­pów o udzie­le­nie dys­pen­sy na spo­ży­wa­nie jajek, zazwy­czaj moty­wo­wa­ne trud­no­ścia­mi z zaopa­trze­niem w ryby.

Po roku 1917

Wraz publi­ka­cją Kodek­su Pra­wa Kano­nicz­ne­go polu­zo­wa­no dys­cy­pli­nę post­ną, jed­nak wciąż nie było łatwo, a cały okres był spo­rym wyrze­cze­niem:

  • Post ilo­ścio­wy przez cały okres (trzy posił­ki dzien­nie, w tym jeden do syta) poza nie­dzie­la­mi.
  • Post jako­ścio­wy (od mię­sa i wywa­rów z mię­sa) w śro­dy, piąt­ki i sobo­ty. W pozo­sta­łe dni mię­so było dopusz­czal­ne na głów­ny posi­łek.

Po roku 1981

Opu­bli­ko­wa­no wte­dy Kodeks Pra­wa Kano­nicz­ne­go Jana Paw­ła II, ale wyda­je mi się, że dys­cy­pli­na post­na była już luzo­wa­na wcze­śniej. Co zosta­ło z Wiel­kie­go Postu?

  • Post ilo­ścio­wy i jako­ścio­wy w Popie­lec.
  • Post jako­ścio­wy w piąt­ki, dokład­nie tak samo jak przez całą resz­tę roku.
  • Przez pozo­sta­łe dni moż­na jeść co się chce i ile się chce.

Oczy­wi­ście nie­któ­rzy księ­ża zachę­ca­ją do dobro­wol­nych umar­twień, ale rezy­gna­cję z inter­ne­tu, czy tele­wi­zji trud­no nazwać postem, a „post od sło­dy­czy”  budzi tyl­ko uśmiech poli­to­wa­nia, bo dla więk­szo­ści doro­słych ludzi to żaden pro­blem.

Powsta­je więc pyta­nie: po kie­go grzy­ba nazy­wa­my Wiel­kim Postem okres, w któ­rym pościć nie trze­ba, a dobro­wol­nie pości zde­cy­do­wa­na mniej­szość kato­li­ków? Fio­le­cik i zakaz hop­siu­pów postu nie czy­nią, więc może czas zna­leźć bar­dziej ade­kwat­ną nazwę tego okre­su?

1 komentarz

    • Imnię, 17 lipca 2018, 14:07

    Odpowiedz

    Jak uwa­ża­no pół-rybą był bóbr, jego ogon było dozwo­lo­ny.
    Dzię­ki za to opra­co­wa­nie!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.