Blog Tomasza Dajczaka

Vozilla? Tak, ale nie w godzinach szczytu

Od paru dni dzia­ła we Wro­cła­wiu miej­ska wypo­ży­czal­nia samo­cho­dów elek­trycz­nych. Sku­szo­ny pro­mo­cyj­ny­mi cena­mi w listo­pa­dzie (50 gro­szy za minu­tę), tym że wresz­cie da się pod­piąć pod kon­to kar­tę kre­dy­to­wą oraz tym, że dziś rano był dostęp­ny samo­chód bli­sko domu — posta­no­wi­łem poje­chać Vozil­lą do pra­cy.

Pierw­szy zonk — otwie­ra­nie drzwi apli­ka­cją. Wszyst­ko gra, otwie­ra­ją się, ale apli­ka­cja wyświe­tla komu­ni­kat „nie moż­na otwo­rzyć drzwi, brak połą­cze­nia z ser­we­rem”. Dru­gi zonk — uru­cho­mie­nie ustroj­stwa. Włącz­nik, gaz i nic. Oczy­wi­ście jest instruk­cja uru­cho­mie­nia auta, ale przy­kle­jo­na po stro­nie pasa­że­ra, więc chwil­kę potrwa­ło nim ją zauwa­ży­łem. Trze­ci zonk — hamu­lec posto­jo­wy, w posta­ci peda­ła, bar­dzo trud­ne­go do zauwa­że­nia po ciem­ku (rusza­łem przed świ­tem).

Jaz­da — bez zastrze­żeń. To moja pierw­sza podróż autem elek­trycz­nym, dziw­nie tro­chę bo nie ma sprzę­gła ani skrzy­ni bie­gów, zry­wa się bły­ska­wicz­nie, a do tego jest bar­dzo cichy więc nie czu­je się pręd­ko­ści. Koszt prze­jaz­du — dzię­ki pro­mo­cji mniej niż pół kwo­ty za taką tra­sę Ube­rem.

Ponie­waż przez cały dzień nikt nie wypo­ży­czył auta, któ­re zosta­wi­łem pod fir­mą, poje­cha­łem tym samym wehi­ku­łem do den­ty­sty na Swo­bod­nej. Ponie­waż taka tra­sa przez Plac Domi­ni­kań­ski pole­ga głów­nie na sta­niu w kor­kach, licho mnie pod­ku­si­ło by poje­chać przez Puła­skie­go. Też sta­łem w kor­kach, ale bar­dziej. Do tego nie uda­ło mi się zna­leźć miej­sca do zapar­ko­wa­nia w pobli­żu (nie moż­na koń­czyć wynaj­mu na zamknię­tych lub płat­nych par­kin­gach) więc zali­czy­łem dzie­się­cio­mi­nu­to­wy spa­cer. Koszt dzię­ki pro­mo­cji na pozio­mie 23 Ube­ra. Widać więc, że od grud­nia jaz­da Vozil­lą w godzi­nach szczy­tu po oko­li­cach cen­trum mia­sta tra­ci jaki­kol­wiek sens. Nie dość, że musisz dojść do samo­cho­du, zapła­cisz o 13 wię­cej niż za Ube­ra, to jesz­cze masz na gło­wie zna­le­zie­nie miej­sca par­kin­go­we­go. Oba­wiam się, że moż­li­wość jaz­dy po bus pasach tego nie zre­kom­pen­su­je.

Pod­su­mo­wu­jąc: świet­ny pomysł na tanie wydo­sta­nie się z cen­trum na obrze­ża mia­sta lub na prze­jaz­dy noc­ne lub wie­czor­ne, ale niech Was ręka Boska bro­ni przed pomy­słem by jechać gdzieś w godzi­nach szczy­tu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.