Blog Tomasza Dajczaka

Jaka jest najbardziej zamordystyczna grupa na Facebooku?

Otóż naj­bar­dziej zamor­dy­stycz­ną gru­pą z jaką zetkną­łem się w pol­skim inter­ne­cie (nie tyl­ko na Face­bo­oku) jest… „Pod kopu­łą gallifrey.pl” czy­li fan­pa­ge moje­go ulu­bio­ne­go seria­lu Doctor Who. Wyle­cia­łem z niej wsku­tek wczo­raj­sze­go wpi­su, a kon­kret­niej kwe­stio­no­wa­nia dogma­tu, że „asek­su­alizm jest orien­ta­cją sek­su­al­ną”.

Nie zamie­rzam się żalić ani upra­wiać mar­ty­ro­lo­gii (obra­zek nad postem jest tyl­ko dla aten­cji), gdyż albo­wiem mało zale­ży mi na człon­ko­stwie w gru­pie w któ­rej znam oso­bi­ście zale­d­wie jed­ną oso­bę, a do tego rodzi­na mi świad­kiem, że mia­łem wczo­raj nie­zły ubaw sie­dząc przed kom­pu­te­rem z colą i popcor­nem 🙂 Opi­su­ję, ponie­waż coś złe­go dzie­je się ze współ­cze­sną mło­dzie­żą (więk­szość polu­bow­ni­ków sądząc po pasz­czach w ava­ta­rach jest co naj­mniej 2 razy młod­sza ode mnie, więc spo­koj­nie mogli­by być moimi dzieć­mi) i uwa­żam to za war­te opi­sa­nia ku prze­stro­dze i reflek­sji.

Otóż po pod­lin­ko­wa­niu wpi­su o stro­ju 13. Dok­tor na gru­pie spo­dzie­wa­łem się co naj­wy­żej paru wzru­szeń ramio­na­mi. Ku moje­mu zdu­mie­niu zro­bił się jed­nak z tego zabaw­ny shit­storm, z któ­re­go wyni­kło parę zło­tych zasad (para­fra­zu­ję je z pamię­ci):

  • Nie wol­no oce­niać stro­jów kobie­cych, bo to sek­sizm i szo­wi­nizm.
  • Nie wol­no ocze­ki­wać, że stro­je kobie­ce będą wyglą­da­ły kobie­co, bo to sek­sizm i szo­wi­nizm.
  • Nie wol­no nawet oce­niać stro­jów posta­ci fik­cyj­nych, bo to sek­sizm i szo­wi­nizm.
  • Nie wol­no ocze­ki­wać, że strój głów­nej boha­ter­ki seria­lu będzie sexy (to aku­rat padło nie w tek­ście tyl­ko w komen­ta­rzu na FB), bo to sek­sizm i szo­wi­nizm, a nawet per­wer­sja.
  • Kobie­ty nie słu­żą do tego by ład­nie wyglą­da­ły w oczach męż­czyzn, więc mogą się ubie­rać jak chcą, a komu się nie podo­ba jest sek­si­stą i szo­wi­ni­stą.
  • Nie wol­no mówić, że ktoś wyglą­da asek­su­al­nie, bo to sło­wo jest zare­zer­wo­wa­ne wyłącz­nie do okre­śla­nia orien­ta­cji sek­su­al­nej.

To ostat­nie stwier­dze­nie bar­dzo mnie zadzi­wi­ło, więc opi­sa­łem, że „asek­su­alizm może być co naj­wy­żej orien­ta­cją asek­su­al­ną”. Dodam tutaj, że jestem świa­do­my ist­nie­nia osób asek­su­al­nych (nie odczu­wa­ją­cych popę­du płcio­we­go), w przy­czy­ny tego zja­wi­ska nie zamie­rzam się wgłę­biać bo mi są obo­jęt­ne, a takie oso­by w niczym mi nie prze­szka­dza­ją. W każ­dym razie shit­storm przy­brał wte­dy na sile i dowie­dzia­łem się, że:

  • Nie wol­no twier­dzić, że asek­su­alizm jest bra­kiem orien­ta­cji sek­su­al­nej, bo to obra­ża­nie osób asek­su­al­nych.
  • Asek­su­alizm jest orien­ta­cją sek­su­al­ną, BO TAK, a kto uwa­ża ina­czej ten obra­ża oso­by asek­su­al­ne.
  • Nie wol­no twier­dzić, że asek­su­alizm (sza­co­wa­ny na 1% popu­la­cji) jest zja­wi­skiem mar­gi­nal­nym, bo to obra­ża­nie osób asek­su­al­nych.
  • Nie wol­no twier­dzić, że kla­sy­fi­ka­cja asek­su­ali­zmu do szu­flad­ki z napi­sem „orien­ta­cje sek­su­al­ne” lub „brak orien­ta­cji sek­su­al­nej” to tak napraw­dę sztucz­ny pro­blem nie mają­cy prze­ło­że­nia na rze­czy­wi­stość, bo to obra­ża­nie osób asek­su­al­nych.
  • Dosłow­ny sens wypo­wie­dzi się nie liczy, bo waż­ny jest kon­tekst 🙂

Co się póź­niej dzia­ło nie wiem, bo wyle­cia­łem z gru­py 🙂

Cała sytu­acja jest z jed­nej bar­dzo stro­ny zabaw­na (cały czas mam z tego nie­złą bekę), z dru­giej stro­ny smut­na. Dzie­cia­ki z gru­py spra­wia­ją wra­że­nie jak­by kie­dyś uczy­ły się czy­tać na Gaze­cie Wybor­czej. Czyż­by Dok­tor Who miał moc przy­cią­ga­nia ponad­prze­cięt­nej ilo­ści spe­cy­ficz­nych osób z klap­ka­mi na oczach i bra­kiem umie­jęt­no­ści czy­ta­nia ze zro­zu­mie­niem? Bo w to, że tak dzia­ła­ją mózgow­ni­ce więk­szo­ści współ­cze­snych nasto­lat­ków i dwu­dzie­sto­lat­ków jakoś nie chce mi się wie­rzyć.

    • Maria, 11 listopada 2017, 13:14

    Odpowiedz

    Ale dra­ma­ty­zu­jesz, nie prze­sa­dzaj.

    • A., 11 listopada 2017, 13:16

    Odpowiedz

    Nie sądzę, że mia­łeś ubaw sko­ro musia­łeś wypła­kać się w tym poście, cał­ko­wi­cie zmie­nia­jąc sens wypo­wie­dzi osób tam będą­cych.

      • Maria, 11 listopada 2017, 13:50

      Odpowiedz

      Mówisz że sens zmie­nio­ny? Bo z gorz­kich żali auto­ra wyni­ka raczej jed­no­znacz­nie, że te wypo­wie­dzi były bar­dzo sen­sow­ne i nie zdzi­wi­ła­bym się, gdy­by bar­dzo dużo ludzi dołą­czy­ło do tej gru­py dzię­ki arty­ku­ło­wi.

        • A., 11 listopada 2017, 17:00

        Odpowiedz

        Cho­dzi mi o to, że ten Pan wybie­ra co mu wygod­nie i nie doda­je szer­sze­go kon­tek­stu jak to o tym, że nie moż­na kry­ty­ko­wać stro­ju bo to sek­sizm. Strój moż­na kry­ty­ko­wać, ale nie powin­no się tego robić na zasa­dzie „bo nie jest sek­sow­ny” i każ­da kobie­ta powin­na sek­sow­na być, bo jest kobie­tą.

        1. Odpowiedz

          Jaka pięk­na mani­pu­la­cja.
          a) Nigdy nie twier­dzi­łem, że każ­da kobie­ta powin­na być sek­sow­na. Pro­szę nie wkła­dać mi w usta słów, któ­rych nigdy nie wypo­wie­dzia­łem.
          b) Głów­ną linią kry­ty­ki stro­ju było to, że 13. Dok­tor wyglą­da w nim źle (wizu­al­nie spłasz­czo­na, pozba­wio­na talii i z noga­mi pogru­bio­ny­mi rybacz­ka­mi i bucio­ra­mi). Kobie­ta może wyglą­dać dobrze rów­nież w stro­ju, któ­ry nie jest sek­sow­ny, a boha­ter­ka w tej sty­li­za­cji dobrze nie wyglą­da.

          • Gabriela, 11 listopada 2017, 17:52

          Odpowiedz

          Ależ oczy­wi­ście, że prze­ina­cza sens wypo­wie­dzi, byle­by wyszło na jego racjé.

            • ktośtam, 11 listopada 2017, 18:21

            Nic nie prze­ina­cza. Dosko­na­łe pod­su­mo­wał tę grup­kę. Ta gru­pa jest cho­ra z nie­na­wi­ści do każ­de­go kto ma odmien­ne zda­nie, a jed­no­cze­śnie wycie­ra sobie gębę pusty­mi fra­ze­sa­mi o tole­ran­cji i ide­ałach seria­lu…

    1. Odpowiedz

      Ależ skąd. Nic nie było trze­ba zmie­niać 🙂

    • K, 11 listopada 2017, 13:49

    Odpowiedz

    Kró­lo­wa dra­ma­tu <3

    • Gabriela, 11 listopada 2017, 17:51

    Odpowiedz

    Prze­krę­casz sens moich komen­ta­rzy. Nie zro­zu­mia­łeś nic z kry­ty­ki swo­ich głu­pich uprze­dzeń. Zmie­niasz sens wypo­wie­dzi. Asek­su­alizm jest uzna­wa­ny za orien­ta­cję przez bada­czy, sek­su­olo­gów. Asek­su­alizm nie jest bra­kiem orien­ta­cji, nie moż­na nie mieć orien­ta­cji sek­su­al­nej. Napi­sa­łam też, że nie tyl­ko dosłow­ny sens się liczy, ale też kon­tekst. Kla­sy­fi­ka­cja asek­su­ali­zmu MA PRZEŁOŻENIE NA RZECZYWISTOŚĆ. Tyl­ko ty w swo­jej igno­ran­cji nie chcesz widzieć tego.
    Masz ura­żo­ną dumę, bo wyrzu­co­no cię z gru­py za obra­ża­nie innych. Ale wiesz, ludzie nie są głu­pi, w inter­ne­cie rze­czy nie giną szyb­ko, są scre­eny. I one pod­wa­ża­ją two­je teo­rie, wymy­sły i prze­rób­ki.

    1. Odpowiedz

      Pole­cam link poni­żej. Trud­niej­sze wyra­zy dałem kapi­ta­li­ka­mi.

      Ase­xu­ali­ty is the lack of sexu­al attrac­tion to others, or low or absent inte­rest in or desi­re for sexu­al acti­vi­ty. IT MAY BE CONSIDERED THE LACK OFSEXUAL ORIENTATION, or one of the varia­tions the­re­of, along­si­de hete­ro­se­xu­ali­ty, homo­se­xu­ali­ty and bise­xu­ali­ty. It may also be an umbrel­la term used to cate­go­ri­ze a bro­ader spec­trum of vario­us ase­xu­al sub-iden­ti­ties.
      https://en.wikipedia.org/wiki/Asexuality

        • Miris, 12 listopada 2017, 14:33

        Odpowiedz

        Bo oczy­wi­ście wiki­pe­dia to naj­bar­dziej wia­ry­god­ne źró­dło infor­ma­cji w inter­ne­cie.

    • Godryk, 11 listopada 2017, 18:18

    Odpowiedz

    Bedąc w Two­im wie­ku, a może nawet star­szy (co pod­kre­ślam tyl­ko dla­te­go, że ejdżyzm w tek­ście prze­bi­ja moc­no), pozwo­lę sobie na komen­tarz.

    Po pierw­sze, powtó­rzę, co napi­sa­łem w gru­pie: skąd wiesz, że nie jest to np. mun­dur galo­wy gal­li­frey­ań­skie­go zako­nu hodow­ców pie­cza­rek wyści­go­wych? Być może dal­szy roz­wój akcji poka­że, ze Trzy­na­sta nosi go z sen­ty­men­tu. A być może po pro­stu aktor­ka sobie zaży­czy­ła cze­goś wygod­ne­go (buty podróż­ne, pele­ry­na, luź­ne spodnie, swe­ter).

    Po dru­gie, pul­chrum est quod visu pla­cet, czy­li beauty’s in the eye of behol­der: zało­że­nie, że ktoś w czymś wyglą­da źle, jest z grun­tu subiek­tyw­ne. Nie ma cze­goś takie­go jak wygląd obiek­tyw­nie zły albo dobry. A nikt Cię nie nomi­no­wał na sta­no­wi­sko dok­to­ro­we­go arbi­ter ele­gan­tio­rum, więc Two­ja oce­na jest innym na pla­ster.

    Po trze­cie, żyje­my w wol­nym świe­cie: każ­dy ma pra­wo ubie­rać się w co chce, po pro­stu dla wygo­dy. I nie ma obo­wiaz­ku swo­im stro­jem niko­mu nicze­go udo­wad­niać. W tym wypad­ku to bar­dzo bry­tyj­skie zesta­wie­nie z gatun­ku „idę sobie ubra­na jak chcę, bo mogę, i co komu do tego”.

    Po czwar­te: jeśli chcesz coś pisać o asek­su­aliź­mie, to bądź łaskaw naj­pierw poczy­tać sobie, jak obec­na nauka odno­si się do tego zagad­nie­nia. Gene­ral­nie jed­nak asek­su­alizm jest orien­ta­cją sek­su­al­ną, w taki sam spo­sób, jak wek­tor zero­wy w mate­ma­ty­ce nadal jest wek­to­rem. Co wię­cej: wpraw­dzie oso­ba asek­su­al­na na ogół nie odczu­wa kla­sycz­ne­go pożą­da­nia wobec męż­czyzn lub kobiet, ale nie zna­czy to, że nie ma sek­su­al­no­ści w ogó­le.

    Po pią­te: fakt, że nie możesz cze­goś zro­zu­mieć albo rozu­miesz ina­czej, niż inni, nie ozna­cza, że dane zja­wi­sko nie ist­nie­je, albo że wszy­scy dooko­ła je źle poj­mu­ją — tyl­ko że to Ty masz pro­blem.

    Po szó­ste: „Nie wol­no ocze­ki­wać, że strój głów­nej boha­ter­ki seria­lu będzie sexy […] bo to sek­sizm” — tru­izm, praw­da?

    Mam wra­że­nie, że przez ostat­nie 20–30 lat byłeś czymś bar­dzo zaję­ty i nie zauwa­ży­łeś, jak świat się zmie­nia. Gdzieś obok Cie­bie prze­mi­nę­ły cza­sy, gdy liczył się przede wszyst­kim męski punkt widze­nia. Rzuć okiem na kalen­darz, mamy rok 2017. Czas się dosto­so­wać do rze­czy­wi­sto­ści. Albo wygi­nąć z god­no­ścią.

      • Wiktora, 11 listopada 2017, 18:32

      Odpowiedz

      Dzię­ku­ję bar­dzo. Może pan blog­ger w koń­cu zro­zu­mie co się do nie­go mówi (pisze)

    • Godryk, 11 listopada 2017, 18:21

    Odpowiedz

    Swo­ją dro­gą pozwo­lę sobie pochwa­lić Twój blog za pra­wi­dło­wą typo­gra­fię (cudzy­sło­wy, myśl­ni­ki) i podział wyra­zów, jestem pod wra­że­niem.

    1. Odpowiedz

      Bar­dzo mi miło, że ktoś doce­nił moje sta­ra­nia 🙂

        • Krzysztof, 11 listopada 2017, 18:44

        Odpowiedz

        To praw­da, sza­cu­ne­czek 🙂

    • ktośtam, 11 listopada 2017, 18:24

    Odpowiedz

    Widzę zma­so­wa­ny atak człon­ków gru­py z bólem dupy, bo ktoś myśli nor­mal­nie i nie jest lewac­kim femi­na­zi­stą :)))

    • Krzysztof, 11 listopada 2017, 18:42

    Odpowiedz

    Z tych zło­tych zasad nie zgo­dzę się z Two­imi zarzu­ta­mi wobec przed­ostat­niej zasa­dy. Kobie­ty do nicze­go nie słu­żą, nie są przed­mio­ta­mi, tyl­ko żywy­mi isto­ta­mi (ba, są ludź­mi), więc aku­rat tutaj nie masz racji. Poza tym asek­su­alizm jest orien­ta­cją sek­su­al­ną, tutaj wąt­pli­wo­ści nie mam. Tak samo jak ate­izm na przy­kład nie pole­ga na bra­ku jakich­kol­wiek prze­ko­nań, tyl­ko na bra­ku wia­ry w isto­ty wyż­sze.
    Wra­ca­jąc do zło­tych zasad — za tą ostat­nią (też byłem bar­dzo zdzi­wio­ny, słow­ni­ki mówią zupeł­nie co inne­go, rów­nież te obco­ję­zycz­ne) o mało sam nie wyle­cia­łem z gru­py…

    1. Odpowiedz

      Ależ ja nie cze­pia­łem się tego, że „Kobie­ty nie słu­żą do tego by ład­nie wyglą­da­ły w oczach męż­czyzn, więc mogą się ubie­rać jak chcą” bo się z tym zga­dzam. Każ­dy ma pra­wo ubie­rać się jak chce, ale inni mają pra­wo by im się to podo­ba­ło lub nie podo­ba­ło. Cze­pi­łem się tego, że „komu się nie podo­ba jest sek­si­stą i szo­wi­ni­stą.”

    • D., 11 listopada 2017, 22:53

    Odpowiedz

    Może koniec tego, bo już się nud­ne to robi i zaczy­na mi bić po oczach jecha­nie po auto­rze blo­ga i po naszej gru­pie, gdzie nigdy nie powin­no paść, że jedzie­my na oso­by, któ­re się z nami nie zga­dza­ją… 🙁

      • ktośtam, 12 listopada 2017, 21:25

      Odpowiedz

      Ale nie­ste­ty jedzie­cie i ta gru­pa jest wyjąt­ko­wo nie­to­le­ran­cyj­na.

  1. Odpowiedz

    Pięk­ny wpis, na temat tego jak obra­cać kota ogo­nem i kre­ować się na ofia­rę nagon­ki.

    Zacznij­my od rze­czy, któ­re mnie roz­ba­wi­ły:
    > suge­ro­wa­nie, że GazWyb jest tar­ge­tem (wzor­cem? ) osób, z któ­ry­mi się pokłó­ci­łeś. Serio neo­li­be­ral­na gadzi­nów­ka dla bojow­ni­ków o spra­wie­dli­wość spo­łecz­ną? Zrób lep­szy rese­arch następ­nym razem.
    > „Nie zamie­rzam się żalić ani upra­wiać mar­ty­ro­lo­gii” … dla­te­go napi­sa­łem mar­ty­ro­lo­gicz­ny wpis o wiel­kiej krzyw­dzie, któ­ra mnie spo­tka­ła i kon­dy­cji „tej dzi­siej­szej” mło­dzie­ży

    Okej, a teraz na poważ­nie.

    NIKT Ci nie wypo­mniał, że kry­ty­ku­jesz strój Trzy­nast­ki. Wypo­mnia­no Ci spo­sób w jaki to robisz. A dopu­ści­łeś się w poprzed­nim wpi­sie cha­mó­wy, ope­ro­wa­nia ste­reo­ty­pa­mi i uprzed­mio­to­wia­nia. Czy­ta­jąc Twój obec­ny wpis przyj­mu­ję, że jesteś po pro­stu sta­dem łasic ubra­nych w dłu­gi płaszcz, któ­re upa­dły na kla­wia­tu­rę albo rep­ti­liań­skim botem z zani­kiem pamię­ci krót­ko­trwa­łej i po pro­stu nie rozu­miesz zna­cze­nia tego co napi­sa­łeś, więc spie­szę prze­tłu­ma­czyć Two­je sło­wa na język uni­wer­sal­ny:

    Exhi­bit A
    „gdy­by 13. Dok­tor był Cyga­nem w skó­rze i z komór­ką w ręce albo obwie­szo­nym zło­tem oty­łym Murzy­nem w bejs­bo­lów­ce i zasta­na­wia­łem się czy ludzie wole­li­by takie­go deli­kwen­ta czy może jed­nak Jodie”
    > Autor wrzu­ca­jąc Jodie do tej enu­me­ra­cji suge­ru­je, że kobie­ta jest kary­ka­tu­ral­nym ste­reo­ty­pem isto­ty ludz­kej, uży­wa się jej tyl­ko z bra­ku pomy­słu lub potrze­by szo­ko­wa­nia i nie zasłu­gu­je na poważ­ne trak­to­wa­nie.

    Exhi­bit B:
    „Koszul­ka z pozio­mą tęczą spłasz­cza­ją­cą to, cze­go nie powin­na.”

    Nie napi­szesz tego wprost, bo jesteś kul­tu­ral­nym męż­czy­zną, ale … cho­dzi o cyc­ki. Cyc­ki spłasz­cza. Bo wie­cie, sko­ro już aktor­ką zosta­ła kobie­ta, to cyc­ki powin­ny być pod­kre­ślo­ne. Auto­rze, ratu­je Cię to, że kon­se­kwent­nie tą samą mia­rą oce­nia­łeś poprzed­nich Dok­to­rów i zwra­ca­łeś uwa­gę, czy dany strój pod­kre­śla ich uro­dę.

    A nie.

    Cze­kaj. Jed­nak nie.

    I teraz, dro­gie sta­do łasic w płasz­czu, wyja­śnie Ci co zro­bi­łeś nie tak. Strój Jodie może Ci się nie podo­bać. Masz do tego pra­wo. Nie­po­do­ba­nie się nie jest sek­si­stow­skie. Kry­ty­ka stro­ju nie jest sek­si­stow­ska.

    Twój sek­sizm pole­ga na tym, że przy­kła­dasz nie­pro­por­cjo­nal­ną mia­rę do oce­ny wyglą­du posta­ci, jakiej nie przy­ło­żył­byś, gdy­by postać była męż­czy­zną. Przy­znam się w sekre­cie, że lubię kie­dy żeń­skie czy męskie posta­cie mi się podo­ba­ją i tra­fia­ją w mój gust. Ale to jest moja opi­nia, któ­rą zacho­wu­je dla sie­bie albo na pry­wat­ne poga­du­chy. Nie uda­ję, że moje oso­bi­ste, smal­cze pre­fe­ren­cje mają jaką­kol­wiek war­tość i że sta­no­wią jakie­kol­wiek obiek­tyw­ne kry­te­rium do oce­nia­nia cze­go­kol­wiek. A tutaj sta­do łasic ma chrap­kę na „ład­ną dzie­wusz­kę” i ola­bo­ga, pre­fe­ren­cje zosta­ły nie­za­spo­ko­jo­ne, więc trze­ba pona­rze­kać. Gdy­byś Autor jesz­cze był desi­gne­rem mody i gdy­by prze­zna­cze­niem jego blo­ga była oce­na stro­jów kobie­cych pod wzglę­dem tren­dów i dopa­sow­nia do syl­wet­ki — to moż­na zaak­cep­to­wać takie wypo­wie­dzi. Ale, na bór zie­lo­ny, czy Autor w ogó­le nie łapie, że to co pisze jest umiej­sco­wio­ne w pew­nym kon­tek­ście i że pisze sobie argu­men­ty pod tezę, któ­ra brzmi: „Trzy­nast­ka nie jest dla mnie atrak­cyj­na, a prze­cież powin­na być, więc co by tu jej wypo­mnieć”?

    Exhi­bit C:
    [kapi­ta­li­za­cja moja]
    OKROPNE, NIEKOBIECE spodnie rybacz­ki, […] gdzie noga wyglą­da NAJMNIEJ KORZYSTNIE […]. Wra­że­nie GRUBYCH nóg […]. Tego zesta­wu NIE RATUJĄ nawet szel­ki […].

    Auto­rze, zasta­nów się dla­cze­go pod­kre­śli­łem nie­któ­re wyra­że­nia. Zasta­nów się dobrze.

    Jeśli jesz­cze „nie czu­jesz blu­esa” to pro­po­nu­ję pew­ną zaba­wę.

    Wybierz strój jed­nej z poprzed­nich inkar­na­cji Dok­to­ra, taki któ­ry naj­mniej Ci się podo­ba, i w komen­ta­rzu poni­żej opisz ten strój w taki sam spo­sób. Użyj takich słów jak: okrop­ny; nie­mę­ski; nie­ko­rzyst­ny; za gruby/za chu­dy, źle leżą­cy; ukrywający/odsłaniający; coś co mogła­by zało­żyć kobie­ta, Punk­ty bonu­so­we, za uży­cie sło­wa „asek­su­al­ny”. Potem prze­czy­taj to co napi­sa­łeś i zasta­nów się jak bar­dzo odru­cho­wo przy­szło Ci to w przy­pad­ku kobie­ty i dla­cze­go nie pisa­łeś tak wcze­śniej o męż­czy­znach?

    Sko­ro już mowa o asek­su­ali­zmie.

    Exhi­bit D:
    „i mamy asek­su­al­ną Dok­tor”

    O nie! Wszy­scy na Cie­bie napa­dli, za to, że uży­łeś sło­wa asek­su­al­ny, opi­su­jąc Dok­tor.

    Oczy­wi­ście, auto­rze, zupeł­nie bez zna­cze­nia jest fakt, że napi­sa­łeś sło­wo „asek­su­al­ny’ w jed­nym aka­pi­cie z tek­sta­mi: OKROPNY, NIEKOBIECY, NAJMNIEJ KORZYSTNY, WRAŻENIE GRUBYCH [NÓG]. Zupeł­nie, wca­le, total­nie nie doko­na­łeś nega­tyw­ne­go war­to­ścio­wa­nia sło­wa „asek­su­al­ny” i to jesz­cze w kon­tek­ście uprzed­mio­to­wie­nia kobie­ty poprzez połą­cze­nie jej war­to­ści z tym co nosi.

    Owszem, wspo­mnia­no w komen­ta­rzach Pod Kopu­łą, że asek­su­alizm to orien­ta­cja a nie obe­lga czy „styl ubie­ra­nia się”. A Ty w pięk­nym geście trol­l­ba­itin­gu ucze­pi­łeś się zwro­tu „orien­ta­cja sek­su­al­na” i w hehesz­kach swo­ich odpar­łeś „Jak sama nazwa wska­zu­je może być co naj­wy­żej orien­ta­cja asek­su­al­ną.” i kil­ku­krot­nie to pod­kre­śli­łeś. A potem w odpo­wie­dzi na wyja­śnie­nia pod­su­mo­wa­łeś, że to w sumie i tak nie ma więk­sze­go zna­cze­nia i że to był tyl­ko żar­cik. Na koniec jesz­cze dowa­li­łeś, że nie jecha­łeś po oso­bach asek­su­al­nych, tyl­ko po asek­su­ali­zmie. Jesteś taki bied­ny i nie­win­ny i wszy­scy się na bidul­kę uwzię­li.

    Bo będzie rów­nie zabaw­nie jak ja powiem: „hehe. uda­wa­nie, że pie­czy­wo to cia­ło nie­śmier­tel­ne­go ziom­ka, któ­ry jest swo­im wła­snym ojcecm, a alko­hol to jego krew. Top kek. I roz­ma­wia­nie co wie­czór z kosmicz­nym dziad­kiem któ­ry wszyst­ko widzi i sły­szy? Co za wariac­two! Lel, O co Ci cho­dzi? prze­cież naśmie­wam się tyl­ko z reli­gii a nie z osób reli­gij­nych. Jaki to ma zwią­zek? Czu­jesz się ura­żo­ny? Prze­cież to tyl­ko żar­cik!” Taki obraz Twój, tyl­ko teraz posłu­ży­łem się tema­tem, któ­ry CIEBIE doty­ka. Zro­bi­ło się mniej zabaw­nie?

    Bywaj!

    1. Odpowiedz

      Dzię­ku­ję za obszer­ny komen­tarz, któ­ry jed­nak w dużym stop­niu potwier­dza moje zastrze­że­nia. Wart jest odpo­wie­dzi dłuż­szej niż dwa zda­nia, posta­ram się dzi­siaj napi­sać coś wię­cej.

    2. Odpowiedz

      Jed­nak zamiast odpo­wie­dzi nowy wpis
      http://dayczak.pl/moda/przyczyny-upadku-mody/

    • —-, 12 listopada 2017, 10:45

    Odpowiedz

    Trud­no powie­dzieć co jest śmiesz­niej­sze, a może nawet smut­niej­sze-pomysł, że popeł­nie­nie poprzed­nie­go arty­ku­łu było potrzeb­ne, czy pomysł, że powyż­szy ma rację bytu.
    Kończ waść, wsty­du oszczędź.

    • Szymon, 12 listopada 2017, 11:30

    Odpowiedz

    Masz cał­ko­wi­tą rację. Sam spo­tka­łem się z czymś podob­nym parę mie­się­cy temu, pod­czas dys­ku­sji o tym, czy Dok­tor powi­nien zre­ge­ne­ro­wać się w kobie­tę. Wszy­scy prze­ciw­ni­cy oczy­wi­ście zosta­li okrzyk­nię­ci (m.in. rów­nież przez kocha­ne admin­ki) sek­si­sta­mi i szo­wi­ni­sta­mi 😉

    Pro­po­zy­cja dla admi­nek — zmień­cie nazwę gru­py na „Pod kopu­łą Gallifrey.pl tyl­ko dla ludzi o lewi­cow­cych poglą­dach”.

    • Diego, 12 listopada 2017, 18:07

    Odpowiedz

    Tak sobie patrzę na to i nie spo­sób nie wzdy­chać cięż­ko

    Nie wol­no oce­niać stro­jów kobie­cych, bo to sek­sizm i szo­wi­nizm”

    Jak naj­bar­dziej strój moż­na oce­niać. Pro­blem w tym że autor nie rozu­mie naj­wy­raź­niej, iż oce­ny typu „sexy” nie są oce­na­mi stro­ju, tyl­ko oso­by któ­ra je nosi. Tak dro­gi Panie. To oso­ba któ­ra nosi strój wyglą­da w nim „sexy” bądź nie. Tym bar­dziej oce­na nie tyczy się stro­ju, że w tym samym ubra­niu jed­na kobie­ta będzie „sexy”, dru­ga zaś nie będzie. Mamy tu więc nie­po­ro­zu­mie­nie, pole­ga­ją­ce na oce­nie oso­by pod pozo­rem oce­ny stro­ju.

    Nie wol­no ocze­ki­wać, że stro­je kobie­ce będą wyglą­da­ły kobie­co, bo to sek­sizm i szo­wi­nizm”

    Ocze­ki­wać może Pan co chce. Tyle że to ocze­ki­wa­nie jest Pana pry­wat­ną spra­wą. Funk­cja sek­su­al­na stro­ju (co sam Pan pod­kre­ślił w swo­im arty­ku­le), jest tyl­ko jed­nym (i nie naj­istot­niej­szym) aspek­tem oce­ny stro­ju. Nigdzie nie jest powie­dzia­ne, że strój zawsze i bez­względ­nie musi być męski czy kobie­cy. Wprost prze­ciw­nie — ist­nie­ją tak­że ten­den­cje uni­fi­ka­cyj­ne, bar­dzo na przy­kład widocz­ne w fir­mach, kor­po­ra­cjach, róż­nych gru­pach zawo­do­wych, a trend ten zro­dził się z potrze­by spraw­ne­go wyko­ny­wa­nia obo­wiąz­ków zawo­do­wych.

    Nie wol­no nawet oce­niać stro­jów posta­ci fik­cyj­nych, bo to sek­sizm i szo­wi­nizm.

    Inna wer­sja punk­tu pierw­sze­go — powie­le­nie.

    Nie wol­no ocze­ki­wać, że strój głów­nej boha­ter­ki seria­lu będzie sexy (to aku­rat padło nie w tek­ście tyl­ko w komen­ta­rzu na FB), bo to sek­sizm i szo­wi­nizm, a nawet per­wer­sja.

    Inna wer­sja punk­tu dru­gie­go — powie­le­nie.

    Kobie­ty nie słu­żą do tego by ład­nie wyglą­da­ły w oczach męż­czyzn, więc mogą się ubie­rać jak chcą, a komu się nie podo­ba jest sek­si­stą i szo­wi­ni­stą.

    Kobie­ty nie co??? To jest moment kie­dy w języ­ku czło­wie­ka cywi­li­zo­wa­ne­go koń­czą się ade­kwat­ne sło­wa. Na ten temat już tu padło tyle, że nie dodam nic nowe­go. No chy­ba że wyj­dę poza cywi­li­zo­wa­ny słow­nik. Szcze­rze? Celo­wa pro­wo­ka­cja obli­czo­na na wywo­ła­nie w komen­ta­rzach awan­tu­ry ide­olo­gicz­nej, któ­ra spo­wo­du­je hejt pod adre­sem „Pod kopu­łą Gallifrey.pl”

    Nie wol­no mówić, że ktoś wyglą­da asek­su­al­nie, bo to sło­wo jest zare­zer­wo­wa­ne wyłącz­nie do okre­śla­nia orien­ta­cji sek­su­al­nej.

    Nie chce mi się roz­wi­jać tego wąt­ku. Nie wiem czy asek­su­alizm to orien­ta­cja czy jej brak. Nie bar­dzo chce mi się to spraw­dzać. Nie inte­re­su­je mnie to. Nie­istot­ne narzę­dzie w pro­ce­sie wale­nia się po czasz­kach. Radzę tyl­ko napi­sać obok sie­bie „strój asek­su­al­ny”, „strój gejow­ski”. Rozu­mie Pan teraz cze­mu nie­któ­rzy poczu­li się ura­że­ni?

    • Przemek, 12 listopada 2017, 21:33

    Odpowiedz

    Sor­ry, ale wszyst­kie zarzu­ty wobec Toma­sza są tak absur­dal­ne i idio­tycz­ne, że tyl­ko siąść i pła­kać.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.