Blog Tomasza Dajczaka

Jak można było ubrać 13. Doktor w coś takiego?

W fan­do­mie naj­lep­sze­go seria­lu wszech cza­sów wrze od paru mie­się­cy. Wybór Jodie Whit­ta­ker na odtwór­czy­nię roli kolej­ne­go Dok­to­ra spo­wo­do­wał spo­re kon­tro­wer­sje. Z jed­nej stro­ny: jak moż­na łamać uświę­co­ną tra­dy­cję dwu­na­stu (czy raczej trzy­na­stu licząc War Docto­ra) sam­ców płci męskiej, a do tego pach­nie to trans­sek­su­ali­zmem. Z dru­giej: naresz­cie, jest super, bo to kobie­ta, kobie­ty górą, czas prze­ła­mać męską domi­na­cję.

Przy­glą­da­łem się temu z roz­ba­wie­niem. Płeć ponad­ty­siąc­let­nie­go (nie liczę 4,5 miliar­da lat wale­nia pią­chą w ścia­nę z krysz­ta­łu) kosmi­ty z dwo­ma ser­ca­mi jest rze­czą mało istot­ną, rów­nie dobrze Wład­cy Cza­su mogli­by nie mieć płci, mieć trzy, albo być oboj­na­ka­mi. Cza­sem nawet wyobra­ża­łem sobie jakie awan­tur­ki by były gdy­by 13. Dok­tor był Cyga­nem w skó­rze i z komór­ką w ręce albo obwie­szo­nym zło­tem oty­łym Murzy­nem w bejs­bo­lów­ce i zasta­na­wia­łem się czy ludzie wole­li­by takie­go deli­kwen­ta czy może jed­nak Jodie 🙂

Nato­miast bar­dziej inte­re­so­wał mnie strój Trzy­na­stej. Ze sty­li­za­cja­mi Dok­to­rów róż­nie bywa­ło, zwłasz­cza w seriach kla­sycz­nych nie­któ­re wyglą­da­ją z dzi­siej­szej per­spek­ty­wy dość dzi­wacz­nie. W Nowym Dok­to­rze sty­ló­wy też były nie­rów­ne, ale cha­rak­te­ry­stycz­ne, styl zaś 12. Dok­to­ra gra­ne­go przez Pete­ra Capal­die­go pod­niósł poprzecz­kę wyso­ko. Liczy­łem, że nowa Dok­tor będzie ubra­na kobie­co i nowo­cze­śnie, coś może w sty­lu świet­nie ubra­nej Mar­thy Jones.

No i nie­ste­ty. BBC opu­bli­ko­wa­ło sty­li­za­cję z któ­rą będzie­my się zma­gać co naj­mniej przez kolej­ny sezon. Gorzej być nie mogło. Koszul­ka z pozio­mą tęczą spłasz­cza­ją­cą to, cze­go nie powin­na. Okrop­ne, nie­ko­bie­ce spodnie rybacz­ki, koń­czą­ce się w miej­scu gdzie noga wyglą­da naj­mniej korzyst­nie (jest naj­grub­sza) czy­li w poło­wie łyd­ki. Wra­że­nie gru­bych nóg potę­go­wa­ne przez wiel­kie roz­wią­za­ne bucio­ry i skar­pet­ki w paski. Tego zesta­wu nie ratu­ją nawet szel­ki (owszem, porząd­ne, na guzicz­ki). Do tego pro­cho­wiec masku­ją­cy talię i mamy asek­su­al­ną Dok­tor w stro­ju, któ­ry od bie­dy mógł­by zało­żyć nawet męż­czy­zna.

Zapy­tu­ję się więc: Jak moż­na było ubrać pięk­ną kobie­tę w coś takie­go? BBC, cóżeś mi uczy­ni­ło i za co?

    • Fak, 9 listopada 2017, 18:58

    Odpowiedz

    Nie oglą­daj jak Ci się nie podo­ba

      • kamkaz, 9 listopada 2017, 20:47

      Odpowiedz

      Nie komen­tuj jak ci się nie podo­ba. Ja się zga­dzam z tym. Jodie może być świet­nym dok­to­rem i ma zadat­ki na to ale ten strój to poraż­ka

    • totalniak, 9 listopada 2017, 19:33

    Odpowiedz

    co… co to ma być…

  1. Odpowiedz

    Tak ją ubra­li? Suuuuper, naresz­cie powrót do kla­sycz­nych sza­leństw! No nie wie­rzę wła­snym oczom!

    1. Odpowiedz

      Jak na sza­leń­stwo, to ten strój jest sta­now­czo zbyt mało odje­cha­ny.

    • anngelica, 10 listopada 2017, 11:29

    Odpowiedz

    w stro­ju, któ­ry od bie­dy mógł­by zało­żyć nawet męż­czy­zna” A dla­cze­go od bie­dy? Tak po pro­stu nie mógł­by zało­żyć?
    ” Jak moż­na było ubrać pięk­ną kobie­tę w coś takie­go? ” Nor­mal­nie. Bie­rzesz rybacz­ki z szel­ka­mi, swe­te­rek, kurt­kę i voila! Nie ma obo­wiąz­ku epa­to­wa­nia kobie­co­ścią (tak samo jak nie ma obo­wiąz­ku nie­epa­to­wa­nia). Ty chcia­łeś to oglą­dać, żeby fapać czy co?

      • Wiktora, 11 listopada 2017, 23:50

      Odpowiedz

      Jodie dosta­ła od takich ludzi (hurr, durr, jak to okrop­ne pła­skie, nie­uma­lo­wa­ne i nie­ogo­lo­ne femi­nist­ki mówią — sek­si­stów i szo­wi­ni­stów) kre­dyt zaufa­nia: albo będzie się ubie­rać „jak kobie­ta” eks­po­nu­jąc cycusz­ki i powab­ne bio­der­ka, albo zosta­nie wyklu­czo­na z krę­gu „war­to­ścio­wych” Dok­to­rów. Tu nawet nie cho­dzi o potrze­by sek­su­al­ne, nie­któ­rym po pro­stu wyda­je się, że kobie­ta nie jest kobie­tą, póki nie speł­ni kon­kret­nych ocze­ki­wań pana przed ekra­nem. Dla­te­go też poja­wił się epi­tet „asek­su­al­ny strój” (choć tak napraw­dę asek­su­al­ność stro­ju zna­czy, że nie czu­je on sek­su­al­ne­go pocią­gu ani do stro­jów prze­ciw­nej płci, ani wła­snej)

      1. Odpowiedz

        Pole­cam jed­nak zaj­rze­nie do Słow­ni­ka Języ­ka Pol­skie­go PWN

        asek­su­al­ny
        1. «pozba­wio­ny sek­su, zmy­sło­wo­ści»
        2. «obo­jęt­ny na spra­wy płci i sek­su»

        https://sjp.pwn.pl/szukaj/aseksualny.html

    • magda h., 10 listopada 2017, 11:43

    Odpowiedz

    no i po co w roli obsa­dzi­li kobie­tę, sko­ro nie ubra­li jej kobie­co i sek­sow­nie?”
    „paski na wyso­ko­ści biu­stu, któ­re go spłasz­cza­ją??? prze­cież biust jeden z naj­bar­dziej klu­czo­wych ele­men­tów tej posta­ci! jesz­cze nogi jej pogru­bi­li??? to na co ja mam patrzeć???”
    „prze­cież kobie­ty w fil­mach są tyl­ko po to, aby sek­sow­nie, kobie­co wyglą­da­ły i swo­im wyglą­dem spra­wia­ły przy­jem­ność dla oczu widzów płci męskiej”
    „no jak BBC może tego nie rozu­mieć??”
    „foch”

    • Kurcze Blade Runner, 10 listopada 2017, 11:50

    Odpowiedz

    Wię­cej dystan­su, nie histe­ry­zuj, po pro­stu szu­kasz oka­zji żeby być wiecz­nie na coś obra­żo­nym spe­cjal­nym płat­kiem śnie­gu. Suge­ru­ję prze­nieść się na Tum­bl­ra 🙂

    • whovian, 10 listopada 2017, 13:42

    Odpowiedz

    To, że nie ma sek­sow­nych ciu­chów nie ozna­cza, że jest asek­su­al­na, orien­ta­cja sek­su­al­na nie zale­ży od ubio­ru. Poza tym, Doctor miał dzie­ci, part­ner­ki, raczej asek­su­al­ny nie jest.

      • Alternauta, 10 listopada 2017, 14:16

      Odpowiedz

      Ale wiesz, raczej jest asek­su­al­na przez więk­szość cza­su. Wie­le osób, w tym redak­cja Gal­li­frey to pod­kre­śla. No i pamię­taj że nie­któ­re dzie­ci np Jen­ny wca­le nie wyma­ga­ły udzia­łu dru­giej oso­by że tak to nazwę 😛 Sek­sow­ny ciu­chy mogą też być w dobrym zna­cze­niu, nie­ko­niecz­nie zaraz jakiś negliż więk­szy, cał­ko­wi­ty lub mniej­szy, ale po pro­stu pasu­ją­ce do danej oso­by — a Jodie ta „tęcza” na koszul­ce nie pasu­je moim zda­niem.
      Gene­ral­nie rozu­miem co autor miał na myśli, ale oczy­wi­ście moż­na to było ująć lepiej — tak, żeby pew­ne naj­bar­dziej rzu­ca­ją­ce się oso­by (dystans jest potrzeb­ny po obu stro­nach bary­ka­dy) nie mia­ły się cze­go przy­cze­pić. Choć pew­nie i tak by się przy­cze­pi­ły bo mogą. No i pamię­taj­my, że Dok­tor przez 2 tysią­ce lat był męż­czy­zną. Chy­ba ma pra­wo dopie­ro przy­sto­so­wy­wać do bądź co bądź nowej dla niego/niej sytu­acji.

    • Klara019, 10 listopada 2017, 15:20

    Odpowiedz

    W sumie to chy­ba dobrze, bo patrząc z per­spek­ty­wy Dok­to­ra cały czas był męż­czy­zną i nagle puff! Tak więc nie wyda­je mi się, aby nagle zaczął nosić sukien­ki bądź spód­ni­ce

    • Maria, 10 listopada 2017, 16:03

    Odpowiedz

    Ach ci chłop­cy, nic tyl­ko fata­łasz­ki im w gło­wie. 😉

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.