Blog Tomasza Dajczaka

O opłakanych konsekwencjach katechizmowego zakazu kary śmierci

Nie ule­ga żad­nej wąt­pli­wo­ści, że Kościół zawsze uwa­żał karę śmier­ci za dopusz­czal­ną. Świad­czą za tym auto­ry­tet Sta­re­go i Nowe­go Testa­men­tu oraz naucza­nie Ojców i Dok­to­rów Kościo­ła. Co wię­cej, kara śmier­ci była nie tyl­ko dopusz­czal­na, ale i wska­za­na za naj­cięż­sze prze­stęp­stwa, ponie­waż uwa­ża­no ją za spra­wie­dli­wą, a przy­ję­cie jej w duchu poku­ty przez ska­zań­ca pozba­wia­ło go kar czyść­co­wych za zbrod­nię, za któ­rą karę nało­żo­no. Nawet papie­że utrzy­my­wa­li katów.

Wia­do­mym jest, że ani Jan Paweł II ani Bene­dykt XVI nie byli entu­zja­sta­mi kary śmier­ci, dla­te­go w pierw­szych wyda­niach „nie­bie­skie­go kate­chi­zmu” ape­lo­wa­no o ogra­ni­cze­nie sto­so­wa­nia kary śmier­ci do przy­pad­ków abso­lut­nej koniecz­no­ści, a w kolej­nych wyra­ża­no wąt­pli­wość czy takie przy­pad­ki w obec­nych cza­sach w ogó­le wystę­pu­ją. Nato­miast aż do dzi­siaj nikt ni ośmie­lił się zane­go­wać pra­wa wła­dzy świec­kiej do sto­so­wa­nia kary śmier­ci, z powo­dów któ­re poda­łem w pierw­szym aka­pi­cie.

Peł­nią­cy obec­nie obo­wiąz­ki Bisku­pa Rzy­mu jest rów­nież prze­ciw­ni­kiem kary śmier­ci, dla­te­go spo­dzie­wa­łem się kolej­nych zmian. Przy­pusz­cza­łem, że będzie to coś w sty­lu „co praw­da kara śmier­ci jest dopusz­czal­na, ale z powo­dów huma­ni­tar­nych zaka­zu­je­my kato­li­kom jej sto­so­wa­nia w obec­nych cza­sach”. Moż­na dys­ku­to­wać czy taka decy­zja była­by mądra czy głu­pia, dobra czy zła, ale była­by upraw­nio­na, ponie­waż Kościół ma pra­wo zaka­zy­wa­nia rze­czy neu­tral­nych moral­nie (na przy­kład jedze­nia mię­sa w okre­ślo­ne dni). Zakaz sto­so­wa­nia kary śmier­ci nie był­by wte­dy spra­wą moral­no­ści, ale dys­cy­pli­ny kościel­nej.

Nad­szedł w koń­cu dzień zmian i dzi­siaj poda­no nowe brzmie­nie kate­chi­zmo­we­go punk­tu 2267. Brzmi ono nastę­pu­ją­co:

2267. Wymie­rza­nie kary śmier­ci, doko­ny­wa­ne przez pra­wo­wi­tą wła­dzę, po spra­wie­dli­wym pro­ce­sie, przez dłu­gi czas było uwa­ża­ne za ade­kwat­ną do cię­ża­ru odpo­wiedź na nie­któ­re prze­stęp­stwa i dopusz­czal­ny, choć krań­co­wy, śro­dek ochro­ny dobra wspól­ne­go.

Dziś coraz bar­dziej umac­nia się świa­do­mość, że oso­ba nie tra­ci swej god­no­ści nawet po popeł­nie­niu naj­cięż­szych prze­stępstw. Co wię­cej, roz­po­wszech­ni­ło się nowe rozu­mie­nie sen­su sank­cji kar­nych sto­so­wa­nych przez pań­stwo. Ponad­to, zosta­ły wpro­wa­dzo­ne sku­tecz­niej­sze sys­te­my ogra­ni­cza­nia wol­no­ści, któ­re gwa­ran­tu­ją nale­ży­tą obro­nę oby­wa­te­li, a jed­no­cze­śnie w spo­sób defi­ni­tyw­ny nie odbie­ra­ją ska­zań­co­wi moż­li­wo­ści odku­pie­nia win.

Dla­te­go też Kościół w świe­tle Ewan­ge­lii naucza, że „kara śmier­ci jest nie­do­pusz­czal­na, ponie­waż jest zama­chem na nie­na­ru­szal­ność i god­ność oso­by”, i z deter­mi­na­cją anga­żu­je się na rzecz jej znie­sie­nia na całym świe­cie.

Klu­czo­wy dla zro­zu­mie­nia pro­ble­mu jest ostat­ni aka­pit. Powo­ła­no się na „świa­tło Ewan­ge­lii” (wyni­ka­ją­ce z auto­ry­te­tu Chry­stu­sa) oraz „god­ność oso­by” (wyni­ka­ją­cą ze stwo­rze­nia czło­wie­ka na obraz i podo­bień­stwo Boże). Oba te argu­men­ty są bez­względ­nie obo­wią­zu­ją­ce, bez wzglę­du na cza­sy i oko­licz­no­ści. Jeśli coś jest złe w świe­tle Ewan­ge­lii, to zawsze takie było. Jeśli coś naru­sza god­ność oso­by, to zawsze naru­sza­ło.

Wnio­sek z tego pły­ną­cy jest pora­ża­ją­cy, bo taka redak­cja punk­tu 2267 ozna­cza w skró­cie, że kara śmier­ci zawsze była zła, a Kościół mylił się dopusz­cza­jąc ją. Prze­cież Ewan­ge­lia nie zmie­ni­ła się w ostat­nich latach, a god­ność oso­by ludz­kiej jest taka sama jak tysią­ce lat temu. Myli­li się papie­że utrzy­mu­ją­cy katów, poprzed­nie kate­chi­zmy, oraz Ojco­wie i Dok­to­rzy Kościo­ła.

Ba! Mylił się rów­nież Świę­ty Paweł, piszą­cy w swo­ich listach, że wła­dza słusz­nie trzy­ma w dło­ni miecz do kara­nia zło­czyń­ców.

Gorzej! Pan Jezus mil­czał w obli­czu zła. Nigdy nie potę­pił kary śmier­ci, przy­jął bez sło­wa swój wyrok oraz pobło­go­sła­wił współ­ska­za­ne­go łotra, któ­ry przy­jął swój wyrok w duchu poku­ty.

Ale naj­gor­szy był JHWH, któ­ry w Sta­rym Testa­men­cie sam naka­zy­wał sto­so­wa­nie kary śmier­ci za nie­któ­re prze­stęp­stwa (w tym tak bła­he jak zło­rze­cze­nie rodzi­com). Czyż­by Pan Bóg zapo­mniał, o „nie­na­ru­szal­no­ści i god­no­ści oso­by” któ­rą sam stwo­rzył?

Oczy­wi­ście poziom reflek­sji Ojca Ber­go­glio tak głę­bo­ko nie się­ga (sam teo­log domu papie­skie­go, Ojciec Gier­tych, powie­dział kie­dyś o nim, że „nauka nie spra­wia­ła mu rado­ści”), więc wyznaw­cy reli­gii poso­bo­ro­wej będą sobie spo­koj­nie upra­wiać „dwój­my­śle­nie”. Nato­miast postę­po­wi teo­lo­go­wie, bisku­pi i kar­dy­na­ło­wie na pew­no już knu­ją pla­nu­jąc dal­sze dzia­ła­nia. Bo sko­ro moż­na ot tak sobie zmie­nić naucza­nie moral­ne Kościo­ła powo­łu­jąc się na „świa­tło Ewan­ge­lii” oraz „god­ność oso­by” w spra­wie kary śmier­ci, to moż­na zro­bić ten sam numer w każ­dej innej spra­wie. Tema­tów jest wie­le: anty­kon­cep­cja, euta­na­zja, roz­wo­dy, homo­sek­su­alizm, zapłod­nie­nie in vitro itp.

Na for­pocz­tę rewo­lu­cji typu­ję homo­sek­su­alizm. Jego kościel­na lega­li­za­cja wyma­ga mniej zacho­du niż zakaz kary śmier­ci. Wystar­czy tro­chę beł­ko­tu o „uwa­run­ko­wa­niach histo­rycz­nych i kul­tu­ro­wych”, „bada­niach nauko­wych na temat przy­czyn homo­sek­su­ali­zmu”, „pra­wie do miło­ści” oraz „god­no­ści oso­by ludz­kiej”, okra­sić to Ber­go­gliań­ski­mi tek­sta­mi typu „Bóg cię takie­go stwo­rzył” oraz „kim jestem aby osą­dzać”. Podob­ny­mi manew­ra­mi moż­na rów­nież bez­pro­ble­mo­wo zezwo­lić na anty­kon­cep­cję i roz­wo­dy, co na pew­no spodo­ba się postę­po­we­mu świa­tu.

Tyl­ko, czy moż­na poważ­nie trak­to­wać Kościół, któ­ry odwra­ca o 180 stop­ni swo­je naucza­nie moral­ne?

1 komentarz

    • unjay, 5 sierpnia 2018, 12:25

    Odpowiedz

    Suge­ru­je Pan, że sta­ro­te­sta­men­to­wy nakaz zabi­ja­nia wła­snych dzie­ci, jeśli nama­wia­ją, by czcić innych bogów było dobry?

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.