Blog Tomasza Dajczaka

O historyczności księgi Jonasza

Kato­li­cy zawsze postrze­ga­li Księ­gę Jona­sza jako opi­su­ją­cą fak­ty. W dzie­łach paru współ­cze­snych auto­rów kato­lic­kich widać skła­nia­nie się do trak­to­wa­nia księ­gi jako bele­try­sty­ki. Spo­śród zna­czą­cych uczo­nych kato­lic­kich tyl­ko Simon i Jahn jaw­nie zaprze­czy­li histo­rycz­no­ści Jona­sza, i nie da się już bro­nić pra­wo­wier­no­ści tych kry­ty­ków. „Pro­vi­den­tis­si­mus Deus” wprost potę­pił pomy­sły oby­dwóch w zakre­sie inspi­ra­cji, a Kon­gre­ga­cja Indek­su bez­po­śred­nio potę­pi­ła „Wstęp” dru­gie­go z nich.

Powo­dy tra­dy­cyj­ne­go przyj­mo­wa­nia histo­rycz­no­ści Jona­sza:

Tradycja żydowska

Według tek­stu Księ­gi Tobia­sza (XIV, 4) z Sep­tu­agin­ty, sło­wa Jona­sza doty­czą­ce znisz­cze­nia Nini­wy są przyj­mo­wa­ne jako fak­ty, ten sam frag­ment moż­na zna­leźć w tek­ście ara­mej­skim oraz jed­nym z manu­skryp­tów hebraj­skich. Apo­kry­ficz­na III Księ­ga Macha­bej­ska (VI, 8) wymie­nia oca­le­nie Jona­sza z brzu­cha ryby wraz z inny­mi cuda­mi z histo­rii Sta­re­go Testa­men­tu. Józef Fla­wiusz (Daw­ne Dzie­je Izra­ela, IX, 2) jasno uzna­je histo­rię Jona­sza za histo­rycz­ną.

Autorytet naszego Pana

Kato­li­cy uzna­ją, że ten argu­ment roz­wie­wa wszel­kie wąt­pli­wo­ści odno­śnie histo­rii Jona­sza. Żydzi żąda­li „zna­ku” — cudu na potwier­dze­nie mesjań­stwa Jezu­sa. Odpo­wie­dział na to, że żaden „znak” nie będzie im dany poza „zna­kiem pro­ro­ka Jona­sza. Albo­wiem jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrz­no­ściach wiel­kiej ryby, tak Syn Czło­wie­czy będzie trzy dni i trzy noce w łonie zie­mi. Ludzie z Nini­wy powsta­ną na sądzie prze­ciw temu ple­mie­niu i potę­pią je; ponie­waż oni wsku­tek nawo­ły­wa­nia Jona­sza się nawró­ci­li, a oto tu jest coś wię­cej niż Jonasz.” (Mt 12:40–1, 16:4, Łk 11:29–32) Żydzi doma­ga­li się praw­dzi­we­go cudu, Chry­stus oszu­kał­by ich przed­sta­wia­jąc zale­d­wie fan­ta­zję. Argu­men­tu­je on jasno, że wła­śnie tak jak Jonasz był w brzu­chu wie­lo­ry­ba przez trzy dni i trzy noce, rów­nież on będzie w łonie zie­mi trzy dni i trzy noce. Tak więc jeśli pobyt Jona­sza w brzu­chu ryby był­by tyl­ko fik­cją, pobyt cia­ła Chry­stu­so­we­go w łonie zie­mi był­by rów­nież fik­cyj­ny. Jeśli mężo­wie z Nini­wy napraw­dę nie powsta­ną na sądzie, rów­nież Żydzi nie powsta­ną. Chry­stus zesta­wia fakt z fak­tem, a nie fan­ta­zję z fan­ta­zją ani fan­ta­zję z fak­tem. Było­by zaiste bar­dzo dziw­ne, gdy­by powie­dział o sobie, że jest więk­szy od posta­ci fik­cyj­nej. Było­by też nie­wie­le mniej dziw­ne gdy­by stro­fo­wał Żydów za ich brak poku­ty w kon­tra­ście z poku­tą Nini­wy, któ­ra nie mia­ła­by miej­sca. Cała siła tego ude­rza­ją­ce­go kon­tra­stu by znik­nę­ła gdy­by­śmy uzna­li, że histo­ria Jona­sza nie opie­ra się na fak­tach. W koń­cu, Chry­stus nie czy­ni róż­ni­cy pomię­dzy histo­ria­mi o Kró­lo­wej Saby oraz o Jona­szu (zobacz Mt 12:42). Uzna­je taką samą war­tość histo­rycz­ną Księ­gi Jona­sza i III Księ­gi Kró­lew­skiej. Takie są naj­sil­niej­sze argu­men­ty któ­re kato­li­cy przed­sta­wia­ją  dla solid­ne­go potwier­dze­nia tego, że histo­ria Jona­sza opo­wia­da o fak­tach.

Autorytet Ojców Kościoła

Żaden z Ojców Kościo­ła nie został nigdy zacy­to­wa­ny ku popar­ciu opi­nii, że Księ­ga Jona­sza to opo­wieść fan­ta­stycz­na lub że nie opo­wia­da ona o fak­tach. Jonasz był dla Ojców fak­tem oraz typem Mesja­sza, dokład­nie tak, jak Chry­stus mówił Żydom. Świę­ty Hie­ro­nim, Cyryl Alek­san­dryj­ski oraz Teo­fil wyja­śnia­ją szcze­gó­ło­wo typicz­ne zna­cze­nie fak­tów z Księ­gi Jona­sza. Świę­ty Cyryl nawet prze­ciw­sta­wia się zastrze­że­niom dzi­siej­szych racjo­na­li­stów: Jonasz ucie­ka przed swym powo­ła­niem, bła­ga o Boże miło­sier­dzie dla Nini­wi­tów oraz w inne spo­so­by poka­zu­je ducha, któ­ry w nie­do­sko­na­ły spo­sób sta­je się pro­ro­kiem i histo­rycz­nym typem Chry­stu­sa. Cyryl przy­zna­je, że w tym wszyst­kim Jonasz zawo­dzi i nie jest typem Chry­stu­sa, ale nie twier­dzi, że te poraż­ki Jona­sza dowo­dzą, że jego czy­ny były fik­cyj­ne.

Argu­men­ty te nie prze­ma­wia­ją jed­nak do racjo­na­li­stów i zaawan­so­wa­nych pro­te­stanc­kich bibli­stów. Znaj­du­ją oni błę­dy nie tyl­ko w tra­dy­cji żydow­skiej i chrze­ści­jań­skiej, ale rów­nież w samym Chry­stu­sie. Przy­zna­ją, że Chry­stus uznał histo­rię Jona­sza za opar­tą na fak­tach i wyja­śnia­ją, że Chry­stus mylił się, był dziec­kiem swej epo­ki i przed­sta­wiał idee i błę­dy swo­ich cza­sów. Argu­men­ty zaś tych, któ­rzy uzna­ją bez­błęd­ność Chry­stu­sa ale odma­wia­ją histo­rycz­no­ści księ­gi Jona­sza nie są roz­strzy­ga­ją­ce.

  • Chry­stus mówił odwo­łu­jąc się do idei ludzi i nie miał na celu wyja­śnia­nia im, że Jonasz napraw­dę nie został połknię­ty przez rybę. My zapy­tu­je­my: Czy Chry­stus mówił o Kró­lo­wej Saby jako o fak­cie? Jeśli tak, to rów­nież o Jona­szu mówił jako o fak­cie — chy­ba, że udo­wod­ni­my, iż było prze­ciw­nie.
  • W nar­ra­cji biblij­nej księ­gi histo­rycz­nej nie pomi­nię­to by pew­nych szcze­gó­łów, na przy­kład miej­sca w któ­rym mor­ski potwór zwy­mio­to­wał pro­ro­ka, kon­kret­nych grze­chów któ­rych win­ni byli miesz­kań­cy Nini­wy, kon­kret­ne­go rodza­ju kata­stro­fy przez któ­rą mia­sto mia­ło zostać znisz­czo­ne, imię kró­la Asy­rii za któ­re­go pano­wa­nia wyda­rze­nia mia­ły miej­sce i któ­ry nawró­cił się do praw­dzi­we­go Boga przez tak cudow­ną poko­rę i poku­tę.

Odpo­wia­da­my, że te zastrze­że­nia poka­zu­ją, że księ­ga nie jest kro­ni­ką histo­rycz­ną napi­sa­ną zgod­nie z póź­niej­szy­mi kano­na­mi kry­ty­ki histo­rycz­nej, nato­miast nie dowo­dzą, że księ­ga w ogó­le nie jest histo­rycz­na. Fak­ty opi­sa­ne są w spo­sób pasu­ją­cy celo­wi natchnio­ne­go auto­ra. Opo­wie­dział on histo­rię chwa­ły Boga nad Izra­elem i upad­ku boż­ków Nini­wy. Jest praw­do­po­dob­ne, że wyda­rze­nia opi­sa­ne w księ­dze mia­ły miej­sce w okre­sie asy­ryj­skiej deka­den­cji, na przy­kład pod­czas pano­wa­nia Asur­da­ni­la lub Asur­ni­ra­ra (770−775 przed Chry­stu­sem). Szkod­ni­ki, któ­re pusto­szy­ły kraj od 765 do 759 przed Chry­stu­sem. Wewnętrz­ny kry­zys doda­ny do szo­ku spo­wo­do­wa­ne­go przez śmier­tel­ną cho­ro­bę. Upa­dek wła­dzy kró­lew­skiej. Taki król mógł wyda­wać się zbyt mało zna­nym by go wspo­mi­nać. Fara­on z cza­sów moj­że­szo­wych nie jest trak­to­wa­ny jako fik­cja tyl­ko dla­te­go, że nie poda­no jego imie­nia.

Tra­dy­cja żydow­ska przyj­mu­je, że pro­rok Jonasz był auto­rem księ­gi noszą­cej jego imię, ta sama tra­dy­cja była pod­trzy­my­wa­na przez pisa­rzy chrze­ści­jań­skich, któ­rzy bro­ni­li histo­rycz­ne­go cha­rak­te­ru opo­wie­ści. Nale­ży jed­nak wspo­mnieć, że nigdzie w księ­dze nie ma twier­dze­nia, że zosta­ła napi­sa­na przez same­go pro­ro­ka (któ­ry jak się przyj­mu­je żył w ósmym wie­ku przed Chry­stu­sem), a więk­szość współ­cze­snych uczo­nych, z róż­nych powo­dów, datu­je powsta­nie księ­gi na znacz­nie póź­niej­szą epo­kę, praw­do­po­dob­nie pią­ty wiek przed Chry­stu­sem. Jak i w przy­pad­ku innych posta­ci Sta­re­go Testa­men­tu, wie­le legend, w dużej mie­rze fan­ta­stycz­nych i nie mają­cych war­to­ści kry­tycz­nej, naro­sło wokół imie­nia Jona­sza. Mogą one być zna­le­zio­ne w „Ency­klo­pe­dii Żydow­skiej”.

Żró­dło:  The Catho­lic Encyc­lo­pe­dia

Prze­kład: Tomasz Daj­czak

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.