Blog Tomasza Dajczaka

Olej rzepakowy jednak niezdrowy?

Przez wie­le lat uni­ka­łem jak ognia ole­ju rze­pa­ko­we­go. Wia­do­mo, kwas eru­ko­wy, nie­zdro­wy jak cho­le­ra. W domu go nie uży­wa­li­śmy, od lat do sma­że­nia oli­wa z oli­wek (uwa­ża­jąc by nie przy­pa­lić), sma­lec, masło kla­ro­wa­ne lub fry­tu­ra woło­wa.

Jakieś dwa lata temu moje nega­tyw­ne nasta­wie­nie do rze­pa­ku zła­god­nia­ło. Po poczy­ta­niu sobie o tym, że kwa­su eru­ko­we­go prak­tycz­nie już nie ma, a pro­por­cje kwa­sów tłusz­czo­wych są bli­skie ide­ało­wi zła­god­nia­łem. Olej rze­pa­ko­wy wró­cił do łask w dwóch zasto­so­wa­niach: sma­że­nie w głę­bo­kim tłusz­czu (tyl­ko tem­pu­ra, fryt­ki sma­żę wyłącz­nie we fry­tu­rze woło­wej) oraz do robie­nia majo­ne­zu. Okre­so­wo kupo­wa­łem też olej rze­pa­ko­wy tło­czo­ny na zim­no, jest super smacz­ny do macza­nia chle­ba.

Naj­now­sze bada­nia ame­ry­kań­skich naukow­ców rewi­du­ją jed­nak moją popra­wę postrze­ga­nia rze­pa­ku. Myszy kar­mio­ne żar­ciem z dodat­kiem ole­ju rze­pa­ko­we­go wyka­zu­ją na sta­rość zwięk­szo­ne ryzy­ko demen­cji oraz powsta­ją im w mózgach zło­gi amy­lo­ido­we — jak w przy­pad­ku cho­ro­by Alzhe­ime­ra u ludzi.

Dla­cze­go wycho­dzi to dopie­ro teraz? Ponoć pra­wie wszyst­kie dotych­cza­so­we bada­nia wpły­wu ole­jów roślin­nych na zdro­wie kon­cen­tro­wa­ły się wokół ukła­du krą­że­nia, a badań ich wpły­wu na układ ner­wo­wy jest tyle co kot napła­kał. Tak napraw­dę jeśli cho­dzi o tłusz­cze powszech­nie roślin­ne sto­so­wa­ne w Pol­sce, stu­pro­cen­to­wo bez­piecz­na i zdro­wa jest tyl­ko zna­na od tysiąc­le­ci oli­wa z oli­wek. Pozo­sta­łe są rela­tyw­nie nowy­mi wyna­laz­ka­mi. Olej sło­necz­ni­ko­wy (wyna­la­zek osiem­na­sto­wiecz­ny) nie nada­je się do spo­ży­cia w dużych ilo­ściach ze wzglę­du na nie­zdro­we pro­por­cje kwa­sów tłusz­czo­wych ome­ga 3 do ome­ga 6, a rze­pa­ko­wy jak widać powy­żej.

Wyglą­da więc na to, że pier­wot­na intu­icja mnie nie myli­ła. Nale­ży zdjąć spo­łecz­ną klą­twę z nasy­co­nych kwa­sów tłusz­czo­wych i ogól­nie z tłusz­czu zwie­rzę­ce­go, a z roślin­nych trzy­mać się tego, co wypró­bo­wa­ne i bez­piecz­ne. Oli­wa wciąż rzą­dzi 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.