Blog Tomasza Dajczaka

Ostateczny demontaż emerytur kapitałowych

W deba­cie o prze­gło­so­wa­nej przez Sejm likwi­da­cji limi­tu płac, do któ­re­go nali­cza­ne są skład­ki ZUS padło wie­le gło­sów, bra­ku­je jed­nak wyraź­ne­go zaak­cen­to­wa­nia, że ozna­cza ona przede wszyst­kim osta­tecz­ne zaora­nie fik­cji eme­ry­tur kapi­ta­ło­wych, któ­rą nas kar­mio­no od kil­ku­na­stu lat.

Pamię­tam dobrze wpro­wa­dza­nie II fila­ru eme­ry­tal­ne­go, ponie­waż zaczy­na­łem wte­dy pierw­szą pra­cę i wszy­scy żyli­śmy zmia­ną i wybo­rem fun­du­szy eme­ry­tal­nych. Zało­że­nia, któ­re przed­sta­wia­no były dwa:

  • Wie­my, że pie­nię­dzy w ZUS nie ma, ale skład­ki, któ­re pła­cisz będą zaksię­go­wa­ne na imien­nym kon­cie, będą walo­ry­zo­wa­ne, a Two­ja eme­ry­tu­ra z I fila­ru będzie zale­ża­ła od kwo­ty któ­rą tam uzbie­rasz.
  • Kasa tra­fia­ją­ca do II fila­ru będzie za to real­na. Fun­du­sze eme­ry­tal­ne będą inwe­sto­wać i kon­ku­ro­wać ze sobą, więc sto­pa zwro­tu powin­na być dużo wyż­sza niż z I fila­ru. To będą Two­je pie­nią­dze, będą pod­le­gać dzie­dzi­cze­niu, ale wypła­ci­my je dopie­ro w posta­ci eme­ry­tu­ry.

Wpro­wa­dzo­no też bez­piecz­nik w posta­ci 30 śred­nich kra­jo­wych, powy­żej któ­rych eta­tow­com nie nali­cza­no skła­dek eme­ry­tal­nych. To nie był żaden „przy­wi­lej naj­bo­gat­szych” (fanom Gaze­ty Pol­skiej przy­po­mnę, że naj­bo­gat­si pła­cą podat­ki w Luk­sem­bur­gu, albo są zatrud­nie­ni na umo­wę powo­ła­nia i w ogó­le nie pła­cą ZUS mimo wie­lo­ty­sięcz­nych wypłat co mie­siąc) tyl­ko zabez­pie­cze­nie, aby w przy­szło­ści nie obcią­żać ZUS-u wypła­ca­niem gigan­tycz­nych eme­ry­tur, zależ­nych prze­cież od zgro­ma­dzo­ne­go kapi­ta­łu (w przy­pad­ku I fila­ru wyłącz­nie wir­tu­al­ne­go).

W prze­cią­gu kil­ku lat oka­za­ło się jed­nak, że nie jest tak różo­wo.

Naj­pierw oka­za­ło się, że kapi­tał w II fila­rze wca­le nie nale­ży do przy­szłe­go eme­ry­ta, a pra­wa do dys­po­no­wa­nia nim wła­dza może swo­bod­nie zmie­niać jak chce.

Póź­niej oka­za­ło się, że OFE inwe­stu­ją lwią część kasy w obli­ga­cje skar­bu pań­stwa, a więc przy­szli eme­ry­ci sami fun­du­ją sobie (w podat­kach) odset­ki od kapi­ta­łu. Zamiast to jed­nak zmie­nić (na przy­kład zabra­nia­jąc fun­du­szom inwe­sto­wa­nia w kra­jo­we obli­ga­cje) Plat­for­ma Oby­wa­tel­ska doko­na­ła kon­fi­ska­ty oko­ło poło­wy środ­ków z OFE.

Następ­nie PiS poło­żył łapę na lwiej czę­ści tego, co pozo­sta­ło. OFE idą pod nóż.

Pozo­sta­wa­ła jed­nak fik­cja eme­ry­tur kapi­ta­ło­wych. Coś tam idzie na imien­ne kon­to w ZUS, te pie­nią­dze niby tam są, cho­ciaż ich nie ma, ale eme­ry­tu­ra będzie zale­żeć od zgro­ma­dzo­ne­go kapi­ta­łu.

Tą fik­cję zaora­no w zeszły pią­tek likwi­du­jąc limit 30 śred­nich pen­sji, powy­żej któ­re­go nie nali­cza­no dotąd skła­dek ZUS. Teo­re­tycz­nie spo­wo­du­je to do 5 miliar­dów rocz­nie wpły­wów budże­to­wych. Nie­wąt­pli­wie da po kie­sze­ni pra­co­daw­com oraz przy­szłej kla­sie śred­niej (spe­cja­li­ści, inży­nie­ro­wie, mene­dże­ro­wie) któ­rych pozba­wi kil­ku tysię­cy zło­tych rocz­nie. Nie­wąt­pli­wie naj­bo­gat­si nie stra­cą (bo praw­dzi­we tłu­ste misie nie są zatrud­nia­ne na umo­wę o pra­cę, więc ZUS mają gdzieś). Nie­wąt­pli­wie da poku­sę do kom­bi­no­wa­nia (zmia­na umo­wy o pra­cę na dzia­łal­ność gospo­dar­czą ozna­cza moż­li­wość pła­ce­nia 1200 zł ZUS mie­sięcz­nie nie­za­leż­nie od docho­dów).

Co to ma wspól­ne­go z likwi­da­cją sys­te­mu eme­ry­tur kapi­ta­ło­wych? Nie wiem czy Dobra Zmia­na już to zauwa­ży­ła i wpro­wa­dzi­ła w usta­wie, czy dopie­ro zauwa­ży i zmie­ni w przy­szło­ści. Otóż likwi­da­cja gór­ne­go limi­tu skła­dek ZUS będzie ozna­cza­ła zwięk­sze­nie zgro­ma­dzo­ne­go wir­tu­al­ne­go kapi­ta­łu eme­ry­tal­ne­go. W przy­pad­ku naj­le­piej zara­bia­ją­cych eta­tow­ców nawet kil­ku­krot­ne, a więc koniecz­ność wypła­ca­nia w przy­szło­ści dużo więk­szych eme­ry­tur. Na to wła­dza na pew­no się nie zgo­dzi. Jestem pewien, że nie­unik­nio­ne jest poja­wie­nie się zapi­su „płać ZUS do opo­ru, ale eme­ry­tu­ra będzie się nale­ża­ła bez zmian liczo­na do max 30 śred­nich kra­jo­wych” albo inne­go podob­ne­go. Czy­li fik­cja eme­ry­tu­ry zależ­nej od zgro­ma­dzo­nych pie­nię­dzy zosta­nie osta­tecz­nie pogrze­ba­na i zasy­pa­na nie­ga­szo­nym wap­nem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.