Blog Tomasza Dajczaka

Tomasz Dajczak

Popularne

Jaka jest najbardziej zamordystyczna grupa na Facebooku?

Nie zgad­nie­cie. To nie są ani fana­ty­cy reli­gij­ni, ani nacjo­na­li­ści, tyl­ko…

Jak można było ubrać 13. Doktor w coś takiego?

BBC opu­bli­ko­wa­ło sty­li­za­cję z któ­rą będzie­my się zma­gać co naj­mniej przez kolej­ny sezon. Gorzej być nie mogło.

Trzech Króli: K+M+B czy C+M+B?

Od paru lat panu­je dzi­wacz­na moda na pisa­nie na drzwiach w świę­to Trzech Kró­li zna­ków C+M+B

Najnowsze wpisy

Czy nauczyciele pracują tyle samo, co pracownicy etatowi?

Przy oka­zji wywo­ła­nych straj­kiem nauczy­cie­li debat na temat „pen­sum” nauczy­ciel­skie­go, czy­li tygo­dnio­we­go wymia­ru godzin dydak­tycz­nych wyno­szą­ce­go osiem­na­ście, wszy­scy zna­jo­mi nauczy­cie­le mówią jed­nym gło­sem. Czy mate­ma­tyk, czy wuefi­sta, czy pro­wa­dzi kil­ka klas rów­no­le­głych, czy też kil­ka na róż­nym eta­pie edu­ka­cji, każ­dy powie, że sie­dzi wie­czo­ra­mi w domu i pra­cu­je 40 godzin tygo­dnio­wo lub wię­cej. Wia­do­mo, przy­go­to­wa­nie do lek­cji, […]

O wegańskiej herezji

Die­ta wegań­ska jest głu­po­tą, nie da się jej bowiem zbi­lan­so­wać bez suple­men­ta­cji wita­mi­ny B12, któ­ra w pro­duk­tach roślin­nych pra­wie nie wystę­pu­je. Co wię­cej, wszel­kie bada­nia nauko­we wyka­zu­ją, że mimo dostęp­no­ści bar­dzo uroz­ma­ico­nych pro­duk­tów spo­żyw­czych oraz aptecz­nych suple­men­tów die­ty, więk­szość wegan ma istot­ne nie­do­bo­ry roz­ma­itych wita­min, mikro oraz makro­ele­men­tów. Ale cóż, volen­ti non fit iniu­ria, prze­cież sami […]

Nienawidzę pieszych

Pod­czas ponad trzech lat codzien­nej jaz­dy rowe­rem nauczy­łem się kochać całą ludz­kość z wyjąt­kiem trzech kate­go­rii ludzi: kie­row­ców, pie­szych i innych rowe­rzy­stów. Zacznę od tego, że nigdy nie jeż­dżę po chod­ni­kach, a na widok rowe­rzy­stów robią­cych sla­lom mię­dzy pie­szy­mi, scy­zo­ryk sam mi się otwie­ra w kie­sze­ni. Ocze­ku­ję jed­nak od pie­szych wza­jem­no­ści. Bez­sku­tecz­nie. Nie ma dnia, bym nie obdzwo­nił osob­ni­ków […]

Nienawidzę kierowców

Pod­czas ponad trzech lat codzien­nej jaz­dy rowe­rem nauczy­łem się kochać całą ludz­kość z wyjąt­kiem trzech kate­go­rii ludzi: kie­row­ców, pie­szych i innych rowe­rzy­stów. Pierw­szy wpis w serii doty­czyć będzie kie­row­ców, któ­rych istot­na część nie posia­da rozu­mu i god­no­ści czło­wie­ka, o zna­jo­mo­ści prze­pi­sów ruchu dro­go­we­go nawet nie wspo­mi­na­jąc. Nie ma bowiem dnia, abym nie musiał stre­so­wać się osob­ni­ka­mi w meta­lo­wych pusz­kach wymu­sza­ją­cych na […]

O mizerii polskich koszul

Noszę koszu­le pra­wie codzien­nie, zarów­no do pra­cy, jak i do kościo­ła. Jak wie­dzą dobrze moi zna­jo­mi uwiel­biam koszu­le w paski i prąż­ki, zwłasz­cza z man­kie­ta­mi na spin­ki. Ponie­waż w Pol­sce wciąż poku­tu­je prze­ko­na­nie, że każ­da koszu­la na spin­ki jest z defi­ni­cji bar­dzo ele­ganc­ka, więc musi być bia­ła lub błę­kit­na — od paru lat kupu­ję wyłącz­nie koszu­le angiel­skie. Kraw­cy z Lon­dy­nu nie mają […]

O heretyckim charakterze negowania prawa do karania śmiercią

Wbrew zda­niu oso­by peł­nią­cej obec­nie obo­wiąz­ki papie­ża oraz jej poplecz­ni­ków, rze­ko­ma nie­do­pusz­czal­ność kary śmier­ci nie wyni­ka ani z Ewan­ge­lii, ani z nie­na­ru­szal­no­ści i god­no­ści oso­by. Jest wręcz prze­ciw­nie, zasad­ność sto­so­wa­nia kary śmier­ci wyni­ka wprost z Biblii, a jed­nym z celów tej kary jest ochro­na ludz­kie­go życia. Sta­ry Testa­ment Rdz.  9,6 [Jeśli] kto prze­le­je krew ludz­ką, przez ludzi ma być prze­la­na krew […]

O opłakanych konsekwencjach katechizmowego zakazu kary śmierci

Nie ule­ga żad­nej wąt­pli­wo­ści, że Kościół zawsze uwa­żał karę śmier­ci za dopusz­czal­ną. Świad­czą za tym auto­ry­tet Sta­re­go i Nowe­go Testa­men­tu oraz naucza­nie Ojców i Dok­to­rów Kościo­ła. Co wię­cej, kara śmier­ci była nie tyl­ko dopusz­czal­na, ale i wska­za­na za naj­cięż­sze prze­stęp­stwa, ponie­waż uwa­ża­no ją za spra­wie­dli­wą, a przy­ję­cie jej w duchu poku­ty przez ska­zań­ca pozba­wia­ło go kar czyść­co­wych za zbrod­nię, za […]

Schola Cantorum Sancti Ioseph na gościnnym śpiewaniu w Opolu.

O rzekomej wojnie chorałów

Kil­ka tygo­dni temu, na jed­nej z face­bo­oko­wych grup posta­wio­no tezę, że tak zwa­ny cho­rał sar­mac­ki wyparł i zmar­gi­na­li­zo­wał w pol­skich ośrod­kach litur­gii przed­so­bo­ro­wej tak zwa­ny cho­rał sole­smeń­ski, co jest dla nie­któ­rych osób pro­ble­mem natu­ry este­tycz­nej. Nie mam poję­cia jak wyglą­da­ją pro­por­cje w kil­ku­dzie­się­ciu miej­scach gdzie jest odpra­wia­na sta­ra msza, ale z lokal­nej, wro­cław­skiej per­spek­ty­wy, taka teza wyglą­da zara­zem zabaw­nie jak […]

O niepotrzebnej reformie Wielkiego Tygodnia A.D. 1955

Moje spo­strze­że­nia po Tri­du­um Pas­chal­nym według ksiąg sprzed refor­my w 1955 roku.

Kreacjonizm młodoziemski: o argumencie fałszywego tropu

Wbrew temu, co się powszech­nie sądzi, Kościół wciąż uzna­je Księ­gę Rodza­ju za histo­rycz­ną (cho­ciaż oczy­wi­ście nie według współ­cze­snych kry­te­riów nauko­wych) i dopusz­cza zarów­no dosłow­ne rozu­mie­nie sied­miu dni stwo­rze­nia kil­ka tysię­cy lat temu, jak i rozu­mie­nie ale­go­rycz­ne z Wszech­świa­tem mają­cym miliar­dy lat. Do dzi­siaj w Mar­ty­ro­lo­gium Rzym­skim na dzień Boże­go Naro­dze­nia znaj­du­je się odczy­ty­wa­ne w wie­lu kościo­łach przed Paster­ką zda­nie „W […]