Blog Tomasza Dajczaka

Archiwum: Styczeń 2021

O koro­na­wi­ru­sie powo­du­ją­cym bie­żą­cą epi­de­mię wie­my parę rze­czy istot­nych w świe­tle dal­szych roz­wa­żań: jest wyso­ce zaraź­li­wy, pomię­dzy zara­że­niem a wystą­pie­niem obja­wów upły­wa nawet 14 dni, a istot­na część infek­cji prze­cho­dzi bez­ob­ja­wo­wo lub lek­ko. Śmier­tel­ność jest bli­ska zeru wśród dzie­ci i mło­dzie­ży, mała w śred­nich gru­pach wie­ko­wych i istot­na u senio­rów oraz cho­rych prze­wle­kle. Ozna­cza to nie­ste­ty jed­no: tej epi­de­mii nie da się […]

Czytaj dalej

Muszę przy­znać, że sze­dłem do kina z pew­ną nie­śmia­ło­ścią. Jako fan seria­lu z Davi­dem Suche­tem w roli Poiro­ta byłem bar­dzo scep­tycz­ny zarów­no co do Ken­ne­tha Bra­na­gha jak i do jego sty­li­za­cji. Dodat­ko­wo tra­iler obna­żał do bólu nie­kom­pe­ten­cję kostiu­mo­lo­gów. Ale co mi tam, kla­sy­kę tej kla­sy trud­no schrza­nić. Schrza­nio­no rze­czy­wi­ście kostiu­my. To, co poka­za­no w fil­mie sła­bo paso­wa­ło do lat trzy­dzie­stych XX wie­ku. […]

Czytaj dalej