Blog Tomasza Dajczaka

Archiwum: Grudzień 2018

Pod­czas ponad trzech lat codzien­nej jaz­dy rowe­rem nauczy­łem się kochać całą ludz­kość z wyjąt­kiem trzech kate­go­rii ludzi: kie­row­ców, pie­szych i innych rowe­rzy­stów. Zacznę od tego, że nigdy nie jeż­dżę po chod­ni­kach, a na widok rowe­rzy­stów robią­cych sla­lom mię­dzy pie­szy­mi, scy­zo­ryk sam mi się otwie­ra w kie­sze­ni. Ocze­ku­ję jed­nak od pie­szych wza­jem­no­ści. Bez­sku­tecz­nie. Nie ma dnia, bym nie obdzwo­nił osob­ni­ków […]

Czytaj dalej

Pod­czas ponad trzech lat codzien­nej jaz­dy rowe­rem nauczy­łem się kochać całą ludz­kość z wyjąt­kiem trzech kate­go­rii ludzi: kie­row­ców, pie­szych i innych rowe­rzy­stów. Pierw­szy wpis w serii doty­czyć będzie kie­row­ców, któ­rych istot­na część nie posia­da rozu­mu i god­no­ści czło­wie­ka, o zna­jo­mo­ści prze­pi­sów ruchu dro­go­we­go nawet nie wspo­mi­na­jąc. Nie ma bowiem dnia, abym nie musiał stre­so­wać się osob­ni­ka­mi w meta­lo­wych pusz­kach wymu­sza­ją­cych na […]

Czytaj dalej